Karina i Wojtek to jedna z tych historii gdy On przez wiele lat powtarzał, że nigdy się nie ożeni… nigdy, dopóki nie spotka tej jedynej. I spotkał. Dla mnie ten ślub miał również wyjątkowy charakter gdyż nie odbył się w kościele. Karina i Wojtek swoją przysięgę złożyli przed urzędnikiem państwowym w niedawno odnowionym Urzędzie Stanu Cywilnego w Tychach. Po weselnym obiedzie wyjechaliśmy na krótki plener, którego efekty zamieszczam w galerii. Zapraszam. Zobacz cały wpis wraz z galerią


